Czy sprzedaż nieruchomości to jedyna forma pozyskania kapitału do dalszego rozwoju firmy?
Na ten temat dyskutują Sylwia Węgrzynowska - Dyrektor Departamentu Finansowania Nieruchomości Komercyjnych w BPS Leasing oraz Martyna Krochmal, reprezentująca Solomon Capital.
Martyna Krochmal
Jest rzeczoznawcą majątkowym oraz ekspertką w obszarze finansowania inwestycji, rynku nieruchomości i sytuacji specjalnych. Ukończyła studia z zakresu ekonomii oraz zarządzania inwestycjami i nieruchomościami, a także studia podyplomowe z gospodarki nieruchomościami. Przez dziesięć lat pracowała w sektorze bankowym, gdzie odpowiadała za finansowania konsorcjalne, koncentrując się głównie na projektach deweloperskich realizowanych na terenie całej Polski, a następnie przez dwa lata zarządzała spółką zależną banku, odpowiadając za prowadzenie projektów inwestycyjnych. Od 2019 roku prowadzi własną działalność, w ramach której wraz z zespołem corocznie aranżuje finansowania dla klientów działających na styku rynku nieruchomości, finansowania sytuacji specjalnych oraz transakcji typu private equity i venture capital. Od 2024 roku jest współzałożycielką TMA Poland, organizacji działającej na rzecz rozwoju i wdrażania nowoczesnych standardów procesów restrukturyzacyjnych w Polsce. Regularnie publikuje artykuły eksperckie oraz od blisko dwóch lat tworzy autorski podcast poświęcony tematyce finansowania.
Martyna Krochmal: Coraz więcej Klientów rozważa sprzedaż nieruchomości, by uwolnić środki na kolejne inwestycje lub poprawić kondycję finansową przedsiębiorstwa. Oczywiście sprzedaż nieruchomości ma charakter ostateczny i w sytuacji, gdy akt notarialny został już podpisany, nie da się „odwrócić” decyzji o sprzedaży. Firma co prawda uzyskuje gotówkę, ale traci środek trwały, który mógł być strategiczny dla dalszej działalności, obniża wartość swojego majątku, a tym samym pogarsza wskaźniki rentowności majątku, które dla Banków stanowią podstawę do oceny zdolności kredytowej. Ale czy to jedyne rozwiązanie?
Sylwia Węgrzynowska: Oczywiście, że nie. Dla przedsiębiorstw, które chcą pozyskać środki na dalszy rozwój lub poprawić płynność finansową, a jednocześnie dalej korzystać z posiadanego majątku, alternatywą do sprzedaży nieruchomości jest leasing zwrotny.
Martyna Krochmal: Czy możesz przybliżyć na czym polega leasing zwrotny nieruchomości?
Sylwia Węgrzynowska: Leasing zwrotny też wymaga sprzedaży nieruchomości do firmy leasingowej. Jednak na mocy umowy leasingu, leasingodawca przekazuje leasingobiorcy (przedsiębiorcy) nieruchomość do dalszego używania i pobierania pożytków za opłatą, którą są raty leasingowe. Po upływie okresu, na który umowa leasingu była zawarta, Klient nabywa z powrotem nieruchomość za określoną w umowie wartość końcową. Jak widać sytuacja jest diametralnie inna.
Martyna Krochmal: Wielu Klientów postrzega leasing zwrotny jako narzędzie do restrukturyzacji.
Sylwia Węgrzynowska: Nic bardziej mylnego. To produkt dedykowany głównie podmiotom, które mają plany rozwojowe w obszarze inwestycji, ale nie tylko. To również:
- możliwość finansowania majątku obrotowego,
- zapewnienie firmie dodatkowych środków obrotowych,
- konsolidacja istniejących, regularnie obsługiwanych, zobowiązań kredytowych zarówno inwestycyjnych, jak i obrotowych.
Martyna Krochmal: Z tego co mówisz wynika, że jest to forma finansowania, która daje wiele korzyści niedostępnych w innych produktach finansowania kapitałem obcym. Ma charakter hybrydowego finansowania, łączącego wiele produktów kredytowych.
Sylwia Węgrzynowska: Dokładnie tak jest. Poza tym, w odróżnieniu od produktu kredytowego:
- nie trzeba posiadać środków własnych na opłatę wstępną, gdyż w całości jest ona potrącana z ceny sprzedaży nieruchomości. Uwolnione w ten sposób środki pozostają do dyspozycji leasingobiorcy, a spółka leasingowa nie kontroluje celowości ich wykorzystania. Jednak w sytuacji, gdy ze środków pozyskanych ze sprzedaży są spłacane zobowiązania kredytowe zabezpieczone hipotecznie na nieruchomości, to spłaca je bezpośrednio spółka leasingowa,
- z uwagi na wysoką wartość końcową, tzw. wykup, określoną w umowie leasingu, Klient w całym okresie finansowania ma znacznie niższe miesięczne obciążenia.
Martyna Krochmal: A co w takim razie dzieje się z nieruchomością po jej sprzedaży i zawarciu umowy leasingu?
Sylwia Węgrzynowska: I tutaj Cię zaskoczę. Od strony operacyjnej nic – to znaczy:
- pomimo sprzedaży nieruchomości, przedsiębiorca nadal korzysta z nieruchomości, odpowiada za nią oraz pobiera z niej pożytki, jakby był dalej jej właścicielem. Np. w sytuacji kiedy obiekt jest wynajmowany, to Klient nadal wystawia faktury za wynajem. Nie traci więc żadnych przychodów,
- Klient otrzymuje zobowiązanie firmy leasingowej do sprzedaży nieruchomości po zakończeniu umowy leasingu, a sam ma notarialnie poświadczone roszczenia do nabycia nieruchomości na koniec okresu leasingu za z góry określoną kwotę.
Martyna Krochmal: Temat jest bardzo obszerny i myślę, że więcej na ten temat będziemy mogły poruszyć w planowanym wideocaście.
Sylwia Węgrzynowska: Z niecierpliwością czekam na to wyzwanie.
Czasem jeden telefon, jedna rozmowa wystarczy, żeby uruchomić coś naprawdę dużego.
ul. Grzybowska 81, 00-844 Warszawa
Sylwia Węgrzynowska - Dyrektor Departamentu
669 660 145
Agnieszka Michałowska - Ekspert
797 605 815